Ryszard Łoś złożył rezygnację z funkcji prezesa Polanu Żabno. Zarząd klubu na razie dymisji nie przyjął.
Decyzja Ryszard Łosia jest zaskoczeniem. Od chwili, gdy pojawił się w klubie, zainwestował w niego duże pieniądze.
W czasie jego kadencji piłkarze awansowali do IV ligi, pozyskano sponsora (firma Polan), w kadrze pojawiło się kilku nowych zawodników, a obiekty klubowe zostały zmodernizowane (szatnie, łazienka, zadaszenie trybuny, pomieszczenia biurowe). Zaczęto mówić nawet o ataku na trzecią ligę.
Kibice w Żabnie liczyli najwyraźniej na więcej. Ze sporymi nadziejami czekano szczególnie na ten sezon. Zespół wzmocnił się trzema piłkarzami (Mikoś, Mróz, Tomasz Kijowski), wykupiono także Mosia z Wolanii Wola Żelichowska. Drużyna miała bardzo dobrą końcówkę jesieni, ale cała runda została oceniona przez sympatyków co najwyżej średnio. I to właśnie wydaje się być główną przyczyną rezygnacji Ryszarda Łosia.
? Nigdy nie eksponowałem mojej roli w klubie, nie zabiegałem o poklask. Prawda jest jednak taka, że zainwestowałem w Polan sporo swoich pieniędzy. Nie chcę, by kibice bili mi za to brawo, ale nie mogę sobie pozwolić na to, by wysłuchiwać obelg. Zapłatą za zaangażowanie są wyzwiska i pretensje. Jeżeli słyszę, że kogoś nie interesują nasze kłopoty, a piłkarze muszą wygrywać wszystkie mecze, to nie wiem czy śmiać się czy płakać.
Atmosfera wokół klubu stała się nie do zniesienia. Wyniki drużyny są takie, na jakie nas obecnie stać. Zakładaliśmy zajęcie ósmego miejsca. Z drugiej jednak strony proszę zwrócić uwagę, że mamy tylko dziesięć punktów straty do lidera ? tłumaczy Ryszard Łoś.
Nieoficjalnie mówi się również, że niektórzy członkowie Zarządu domagali się odwołania trenera Tadeusza Syrka.
Prezes się na to nie zgodził.
Ryszard Łoś uchylił się od odpowiedzi na pytanie ile inwestuje w Polan. Według naszych ustaleń, roczny budżet Polanu to około 150 tysięcy złotych. Prawdopodobnie ponad połowa z tego to pieniądze przekazane przez firmę prezesa.
Wliczyć należy w to m.in. darmowy transport dla wszystkich pięciu zespołów prowadzonych przez żabnieński klub.
Wycofanie się Ryszarda Łosia może oznaczać dla Polanu bardzo poważne kłopoty. Tym bardziej że wszystkim doskonale wiadomo, że nie ogranicza się on jedynie do wparcia finansowego, jest w klubie człowiekiem ?od wszystkiego?.
Na razie rezygnacja prezesa nie została przez Zarząd przyjęta. Ustalono, że pozostanie on na swoim stanowisku przynajmniej do końca roku. Prawdopodobne jest jednak, że Polanowi prezesował będzie do końca tego sezonu. Mówi się, że na decyzję w pewnym stopniu wpłynęli sami piłkarze.
Część z nich miała zagrozić, że jeżeli prezes odejdzie, to oni odmówią gry w Polanie.
Autor artykułu: (dnie)