Nieskuteczni krakowianie


ODRA Opole – HUTNIK Kraków 2:0 (2:0). Bramki: Juraszek 5 i Tracz 42 min. Sędziował A. Weiwer z Torunia. Żółta kartka: Madejski. Widzów 800.

ODRA: Fał – Jagieniak, Juraszek, Michniewicz – Golec (90. Wyrzykowski), Copik, Tracz, Żarczyński (63. Berbelicki), Lachowski – Żymańczyk, Sobotta (83. Jończyk).

HUTNIK: Jeziorek – Powroźnik, Księżyc, Kostera, Łatka – Kołodziej (71. Szewczyk), Jasiak, Bernas, Makuch – Białek, Madejski (81. Papież).

Wygrana z Hutnikiem oznaczała dla Odry przerwanie passy ośmiu meczów bez zwycięstwa. I tym razem wynik zapewne nie byłby korzystny dla gospodarzy, gdyby nie fatalna dyspozycja strzelecka krakowian. W dogodnych sytuacjach nie trafiali do bramki m.in. Jasiak, Madejski, Białek, Makuch (trafił w słupek). Na nerwowość poczynań Hutnika wpłynęła zapewne szybko stracona bramka. W 5 min. po centrze z rzutu wolnego Tracza z prawej strony boiska głową piłkę uderzył Juraszek i ta wpadła do bramki tuż przy słupku. Debiutujący w krakowskim zespole bramkarz Jeziorek musiał wyciągać piłkę z siatki. Po tej bramce goście atakowali, ale mimo sporej przewagi nie potrafili zdobyć wyrównującego gola. A Odra z kontry podwyższyła na 2:0. Po długim zagraniu Golca głową nagle przed bramką krakowską znalazło się trzech piłkarzy Odry, którym próbował przeciwstawiać się osamotniony stoper Księżyc. Sobotta zagrał piłkę do Tracza, który wślizgiem wepchnął ją do siatki.

Po przerwie ataki Hutnika nie ustawały (strzały Białka i Makucha), a gospodarze próbowali zaskoczyć krakowian grą z kontry. I tak w idealnej sytuacji Lachowski strzelił w boczną siatkę (miał przed sobą tylko bramkarza), groźnie strzelali Jończyk i Berbelicki (po jego strzale obrońca wybił piłkę z linii bramkowej). W 88 min. do siatki trafił Jończyk, ale sędzia nie uznał tego gola. Odra nie miała jednak większych pretensji, dla nich te 3 pkt. są bowiem punktami nadziei.

Autor artykułu: Ja

Comments are closed.